O autorze
Liza Taste - absolutna pasjonatka mody i jedzenia, która połączyła swoje dwie największe pasje w jedną całość. Autorka pierwszego w Polsce bloga Fashion&Food ( Cookish Stylish). Producentka oraz prezenterka programów kulinarno-modowych. Stylizacje tworzy inspirując się wnętrzem restauracji, kolorystyką potrawy albo skojarzeniami jakie wzbudza u niej konkretne danie.
Jeśli chcesz skontaktować się z Lizą Taste bezpośrednio, pisz na adres: cookishstylish@gmail.com

Włoska uczta w restauracji "Al Capone"

Kocham włoską kuchnię. Mieszkałam we Włoszech i z tego powodu jestem bardzo wymagająca, jeżeli chodzi o włoskie restauracje. Ostatnio znalazłam miłą włoską restaurację na Starej Ochocie "Al Capone". Założycielem oraz jednym z kucharzy jest prawdziwy Włoch także w tej kuchni rządzą tylko włoskie smaki. A to może oznaczać tylko jedno. Jest pysznie. Polecam gorąco.

Witam wszystkich bardzo gorąco w te piękne słoneczne dni. Latem mam zawsze jedno wielkie marzenie - znaleźć się we Włoszech. Właśnie tam zaraziłam się miłością do kuchni, gotowania i celebracji każdego posiłku. Włochy uwodzą mnie swoją prostą i smaczną kuchnią.



Niełatwo jest znaleźć dobra włoską restaurację kiedy już zasmakujesz prawdziwych Włoch. Jednak podjęłam to wyzwanie i okazało się, że jest to możliwe.

Dobre jedzenie może być tylko tam, gdzie gotuje prawdziwy Włoch, a prawdziwi Włosi gotują w restauracji Al Capone przy ul. Adama Asnyka 6 w Warszawie.
Na dzień dobry przywitano mnie tradycyjnym włoskim "Ciao Bella" oraz dużym uśmiechem.

Restauracja Al Capone jest założona przez Włocha, który świetnie gotuje. Do pomocy ściągnął mistrza swojego regionu w robieniu Calzone. Jego ciasto na pizzę również robi furorę.

Restauracja jest dwupiętrowa i ma klimat prawdziwej trattorii. Na dole jest otwarta kuchnia gdzie można obserwować, jak pyszna pizza robi się w piecu.
Karta win robi wrażenie, do tego ceny są bardzo przystępne. Za butelkę białego wina zapłacimy ok. 40 zł.

Miałam okazje uczestniczyć w robieniu pizzy i samodzielnie wsadzić ją do pieca, a później ją zjeść :)
Jak to we Włoszech, zamówiłam sobie przystawkę, danie głównie i deser. Do tego pizzę oraz calzone. Nie zjadłabym tego wszystkiego bez dobrego wina.
Chciałabym również wspomnieć o mojej stylizacji,którą stworzyłam z myślą o Italii. Nie musiałam długo myśleć co włożyć na siebie do Włoskiej restauracji.Lato,gorąco...czyli na sobie trzeba mieć jak najmniej i coś gorącego:) Włoska kuchnia jest bardzo kolorowa,dlatego wybrałam mini spódniczkę z "SupermarketStore" na której znajdziemy wszystkie kolory tęczy oraz srebrne sandałki które pobłyskują w słońcu jak bąbelki prosecco.Do tego zwykły czarny top, włoska moda to przede wszystkim czarny kolor. Jednym słowem wcieliłam się w gorącą włoską dziewczynę:)

Wracając do stołu,wszystko smakowało wyśmienicie. Domowa pasta, włoskie sery... Pizza bianca bez sosu, ale za to ze szparagami rozkochała mnie w sobie. Calzone z ricotta i salame musi spróbować każdy! Rozpływa się w ustach. Deser Mille Folie co oznacza "wiele kwiatów" jest dla mnie kwintesencją idealnego deseru. Kruche ciasto, delikatny krem oraz sezonowe owoce - pyszności!
Wszystko dopełnia bardzo klimatyczna uliczka na Starej Ochocie. Można przenieść się myślami do Włoch i bez pospiechu rozkoszować się pysznym jedzeniem i kieliszkiem dobrego wina. Jak to mawiają Włosi: "Każdy mały posiłek to wielka uczta."

Przystawka.
Antipasti di Formaggi: mozzarella, parmezan, ricotta, brie.
Pasta:
Frutti di Mare: krewetki, małże, pomidory.
Calzone Campione: pikantne salami, ricotta.
Pizza bianca/biła pizza bez sosu pomidorowego.
Deser Mille Foglie: kruche ciasto, delikatny krem, sezonowe owoce
Aperol Szpritz.
Gorąco polecam!
Liza Taste.
Trwa ładowanie komentarzy...